POŃCZOCHA czy POP-FILTR

W artykule „Jak dobrze nagrać wokal” zaprezentowałem mój pop-filtr domowej roboty wykonany z drutu i pończochy. Jakiś czas temu zacząłem jednak przyglądać się w sklepach fabrycznie wykonanym pop-filtrom. Rozmawiałem ze sprzedawcami. Interesowało mnie szczególnie to, w jakim stopniu cena pop-filtra przełoży się na efekt jego działania.

Czy wystarczy wydać kilkadziesiąt złotych na tani pop-filtr, czy warto wyłożyć kilkaset? Jaki wpływ będzie to miało na polepszenie jakości moich nagrań? Nigdzie nie dostałem jednoznacznej odpowiedzi. Czyżby kilkukrotna różnica w cenie poszczególnych modeli wynikała tylko z jakości wykonania (trwałości) i z pozycji danego producenta, a nie miała większego wpływu na skuteczność działania?

Czytaj dalej POŃCZOCHA czy POP-FILTR

Jak dobrze nagrać wokal

Długo wahałem się, czy pisać na temat, który wielokrotnie przewałkowano już w różnych pismach i poradnikach dla muzyków. Pomyślałem jednak, że przecież sam znam kilka osób, które choć amatorsko, to z dużym zaangażowaniem zajmują się muzyką. Pomimo swojego zapału do zabawy w dźwięki, w nagraniach rejestrują jednak wokale, których… nie da się słuchać z powodu banalnych, oczywistych, technicznych błędów popełnionych przy ich nagrywaniu.

Zadumałem się nad tą myślą i doszedłem do wniosku, że skoro tak, to znaczy, że o prostych i z pozoru oczywistych rzeczach też warto pisać. Dlatego powstał ów artykuł, w którym przedstawiam cztery zasady, których przestrzegam przy rejestrowaniu wokalu. Może komuś ta wiedza się przyda.

Mikrofon SHURE BETA 58A z pop-filtrem domowej roboty, tzw. „pończoszką”. Użycie pończoszki to zdecydowanie mniejsze zło, niż nagrywanie wokalu gołym mikrofonem. Oczywiście jeśli możesz, lepiej wydaj 150 – 300 zł na pop-filtr z prawdziwego zdarzenia, który – w przeciwieństwie do „pończoszki” – zauważalnie mniej stłumi naturalne brzmienie głosu. Jeśli jednak nie masz kasy na taki zakup, zrób „pończoszkę”.

Czytaj dalej Jak dobrze nagrać wokal