cztery przenośne, kompaktowe kontrolery MIDI o niewielkich rozmiarach

Mała klawiatura MIDI, wygodny przenośny kontroler

Zbliżają się wakacje! Zmiana otoczenia i oderwanie się od codzienności to niezwykle kusząca perspektywa. Dlatego kombinuję jak wykorzystać ten czas jak najlepiej i zabrać ze sobą namiastkę domowego studia nagrań. Po co? Bo kiedy zostawiam za sobą nużącą rutynę, to w głowie kłębi mi się dużo więcej twórczych pomysłów niż przez pozostałe 350 dni roku. Chciałbym móc je chwytać, rejestrować, choćby wstępnie i pobieżnie, żeby całkiem nie uleciały z głowy. Jak zawsze, do bagażu na wakacje zabiorę laptopa. Tym razem na dnie torby wyląduje też interfejs audio, słuchawki i mała klawiatura MIDI – klawiatura, którą dopiero zamierzam wybrać i kupić ;)

Przestudiowałem wiele ofert i już na wstępie odrzuciłem urządzenia z pełnowymiarowymi klawiszami, takie jak M-AUDIO CODE 25, ponieważ ze względu na rozmiar zajmują zbyt wiele miejsca w podróży.

AKAI MPK MINI MK2

Na początek do testów wybrałem model AKAI MPK MINI MK2. Wizualnie podoba mi się najbardziej. Spełnia też wszystkie moje najważniejsze wymagania. Podkreśliłem słowo „moje”, ponieważ każdy muzyk potrzebuje do szczęścia czegoś trochę innego. W moim przypadku są to:

  • gniazdo zewnętrznego pedału Sustain (bardzo ważne!)
  • kontroler Pitch BendModulation (bardzo ważne!)
  • przyciski transpozycji Octave+Octave – (obowiązkowo!)
  • 8 kontrolerów/potencjometrów MIDI (absolutne minimum to 4)
  • wbudowane arpeggiatory z możliwością „wbicia z ręki” tempa (dla mnie mało istotne, rzadko używam)
  • 8 programowalnych padów (dla mnie mało istotne, rzadko używam)
  • małe rozmiary urządzenia (kluczowa sprawa)
  • znany producent = jakość, niezawodność, większa szansa na predefiniowaną / rozszerzoną integrację w aplikacjach DAW

Po przyniesieniu do domu podpiąłem sprzęt do USB w moim notebooku i spędziłem bardzo długi wieczór, katując klawiaturę na różne sposoby. Cóż mogę powiedzieć?

Bardzo dobra jakość wykonania, komfortowo się gra, zarówno na mini klawiszach, jak i na padach. Bardzo intuicyjnie obsługuje się wbudowane w instrument, dostępne pod klawiszami funkcje. Co prawda pewnie połowy z nich nie odkryłem, bo nie otworzyłem instrukcji, ale przecież muszę zostawić sobie jeszcze jakieś wyzwania na przyszłość. Do tego bezdyskusyjnie design przypadł mi w 100% do gustu. Oczywiście de gustibus non est disputandum, ale mnie podoba się najbardziej! Niewielkie, niezbędne przy moich planach gabaryty urządzenia robią wrażenie. Takie kompaktowe maleństwo wrzucasz na luzie, razem z kanapką, na dno sportowego plecaczka i zabierasz je gdziekolwiek, jakimkolwiek środkiem komunikacji. Ta mała klawiatura MIDI jest bardzo poręczna w transporcie.

AKAI MPK MINI MK2

Zaskakujące odkrycie i zmiana kryteriów wyboru

Nieoczekiwanie odkryłem powód, dla którego musiałem ze smutkiem rozstać się z myślą o zakupie dobrze ogranej przez wieczór klawiatury. Okazało się, że nie umiem komfortowo grać na zaledwie dwóch oktawach :) Przyzwyczaiłem się do używania obu rąk, na pełnowymiarowej klawiaturze elektrycznego fortepianu. Przesiadka na maleństwo, ograniczone do zaledwie 28 dźwięków, okazała się bardzo niewygodna. Moje przyzwyczajenia są na tyle silne, że co chwila bezwiednie kończę partię prawej ręki bębniąc palcami po blacie stołu :)

W tej sytuacji, z listy potencjalnych zakupów, skreśliłem wszystkie małe klawiatury, tylko dlatego, że miały mniej niż trzy oktawy. Wylecieli dotychczasowi faworyci, czyli MIDIPLUS AKM 322, M-AUDIO OXYGEN 25 IVMIDITECH MINICONTROL 32. Zacząłem poszukiwania wśród większych, mniej wygodnych w transporcie urządzeń, nadal starając się znaleźć takie, które mają możliwie niewielkie gabaryty.

MIDIPLUS X3 mini

Wśród modeli z trzema oktawami wybór jest nieco mniejszy. Może ma to swoje plusy – trzeba krócej się zastanawiać ;)

W sklepie zaproponowano mi model MIDIPLUS X3 mini. Do tej pory w ogóle nie brałem go pod uwagę, obawiając się technologii, w jakiej wykonane są w nim kontrolery Pitch BendModulation. W przeciwieństwie do większości klawiatur, w których zainstalowane są po prostu mechaniczne pokrętła lub joystick, tu mamy do czynienia z dwoma „paskami pojemnościowymi”, reagującymi na dotyk. Umówiłem się na testy, przy czym byłem raczej sceptycznie nastawiony do tego wynalazku.

Dopiero, kiedy na miejscu dotknąłem tego instrumentu, dotarło do mnie, że od czterech lat używam keytaru Alesis Vortex (opisałem go w artykule: Alesis Vortex – czyli wolność dla klawiszowca), w którym zainstalowany jest identyczny pojemnościowy kontroler, który sprawdza się doskonale! W testowanym instrumencie te dotykowe kontrolery dodatkowo wyposażone są w diodowe podświetlenie od spodu. Dzięki temu zawsze widać, do jakiego poziomu podciągnięty jest dany pasek. Urządzenie działa w ten sposób, że kontroler Pitch Bend sam powraca do neutralnego ustawienia, natomiast kontroler Modulation pozostaje w odchyleniu, do jakiego go przesunęliśmy. To ma sens i stanowi dokładną replikę działania fizycznych kontrolerów.

Dobre klawisze i solidna obudowa

Dużym atutem klawiatury X3 mini, albo bardziej ogólnie, wielkim atutem wszystkich klawiatur serii X, jest jakość ich wykonania. Urządzenia mają bardzo solidną, stalową obudowę. Akcja klawiszy jest wyraźnie lepsza, w porównaniu z innymi sterownikami, w tym samym przedziale cenowym. Nie mam też najmniejszych obaw co do marki producenta, ponieważ robi on klawiatury dla takich firm jak MIDITECH i M-AUDIO.

Brak oprogramowania

Producent MIDIPLUS X3 mini nie dołącza do swojego urządzenia żadnego oprogramowania. Jeśli zamierzasz pracować z różnymi wtyczkami i sterować wieloma ich parametrami przy pomocy sprzętowych regulatorów, pomyśl o urządzeniu wyposażonym w więcej potencjometrów i z dołączonym oprogramowaniem, które pozwoli ci stworzyć odrębne profile dla poszczególnych wtyczek. Możliwość skonfigurowania klawiatury przy pomocy zewnętrznej aplikacji i szybkiego przełączania pomiędzy wieloma profilami stanowią duże ułatwienie. Przykładowo, AKAI MPK MINI MK2 wyposażono w osiem potencjometrów i dołączono do niej aplikację MPK mini MIDI Editor.

Podsumowanie

Biorąc to wszystko pod uwagę i łącząc z moimi specyficznymi wymaganiami, dotyczącymi trzech oktaw i pomimo że funkcjonalność jest uboższa niż w AKAI z powodu braku oprogramowania, mój wybór padł na MIDIPLUS X3 mini. Ciekaw jestem jak ta mała klawiatura MIDI zniesie próbę czasu. Wygląda bardzo solidnie, działa bez zarzutów, dodatkowo ma dwa lata gwarancji producenta. Cóż robić? Tylko przystępować do eksploatacji.

MIDIPLUS X3 mini
Mała klawiatura MIDI
Wymiary (w cm): 56 x 14 x 4
Pitch Bend z diodowym podświetleniem
Pokrętła kontrolerów MIDI
Gniazda: USB, MIDI Out i SUSTAIN
Solidnie wykończona klawiatura

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.