Polskie czasopisma muzyczne – ceny rocznej prenumeraty

Skończył się 2014 rok, a razem z nim powygasały moje prenumeraty czasopism. W branży IT, w której pracuję, wszystko jest zrobione albo z prądu (e-…coś tam) albo wirtualne (v-…coś tam), czyli niby jest ale trochę na niby i nie można tego wymiętosić w rękach. Pewnie dlatego właśnie odczuwam wielką sympatię do papierowych wersji czasopism. Nie wieszają się, nie lagują i nigdy nie kończy im się prąd. Same zalety.

Czas podjąć decyzję czy i które czasopisma muzyczne zaprenumerować ponownie na kolejny rok. Z perspektywy moich zainteresowań i przyzwyczajeń, niepodzielnie króluje moja ulubiona pozycja wydawnictwa AVT: „Estrada i Studio„. Wygląda na to, że pod względem liczebności pozycji prasowych dla muzyków, w Polsce rządzi właśnie wydawnictwo AVT. Pomyślałem, że skoro już wziąłem się za temat moich prenumerat, to przy okazji zrobię zestawienie (uwiellllbiam robić zestawienia! :P), w którym będę miał wszystkie polskojęzyczne magazyny muzyczne. Zestawienie uwzględnia też koszt rocznej prenumeraty każdego z nich. Ot, taki krótki rzut oka na branżę prasową w Polsce pod hasłem „muzyka”.

Czytaj dalej Polskie czasopisma muzyczne – ceny rocznej prenumeraty

Programy perkusyjne za 500-1000 zł

Z okazji nowego roku zrobiłem sobie prezent w postaci nowego oprogramowania perkusyjnego. Mój Roland Fantom X8 ma wprawdzie bardzo eleganckie brzmienia perkusyjne, jednak brzmienia jego zestawów perkusyjnych są bez porównania mniej naturalne w porównaniu z tym, co potrafią współczesne pakiety oprogramowania, nawet te o wartości kilkuset złotych.

Przy pomocy wujka Google przeczesałem sieć. Interesowały mnie programy perkusyjne w cenie pomiędzy 500-1000 zł. Taki sobie założyłem budżet, chcąc wyważyć mój wybór gdzieś pomiędzy najskromniejszymi pakietami, które można kupić znacznie taniej, a wypasionymi, wszechstronnymi kombajnami z najwyższej półki, przydatnymi do realizacji wszechstronnych i profesjonalnych  projektów.

Czytaj dalej Programy perkusyjne za 500-1000 zł

Grające schody

Znamy różne pomysły na nietypowe sterowniki syntezatorów, jednak ten pomysł wydał mi się szczególnie urokliwy. Dlatego postanowiłem podzielić się moim odkryciem. Są nim grające schody!

Patent prosty i z technicznego punktu nie wnosi nic nowego do wiedzy ludzkości. Ale to dobry pomysł na chwilowe ożywienie nudnych przestrzeni publicznych. No i fajny trick na przyciągnięcie uwagi znudzonych klientów. Fachowo określa się to pojęciem reklamy ambientowej (marketingu ambientowego). To jest taka mała podpowiedź dla szefów centrów handlowych przed zbliżającymi się żniwami świątecznymi ;)

Czytaj dalej Grające schody

POŃCZOCHA czy POP-FILTR

W artykule „Jak dobrze nagrać wokal” zaprezentowałem mój pop-filtr domowej roboty wykonany z drutu i pończochy. Jakiś czas temu zacząłem jednak przyglądać się w sklepach fabrycznie wykonanym pop-filtrom. Rozmawiałem ze sprzedawcami. Interesowało mnie szczególnie to, w jakim stopniu cena pop-filtra przełoży się na efekt jego działania.

Czy wystarczy wydać kilkadziesiąt złotych na tani pop-filtr, czy warto wyłożyć kilkaset? Jaki wpływ będzie to miało na polepszenie jakości moich nagrań? Nigdzie nie dostałem jednoznacznej odpowiedzi. Czyżby kilkukrotna różnica w cenie poszczególnych modeli wynikała tylko z jakości wykonania (trwałości) i z pozycji danego producenta, a nie miała większego wpływu na skuteczność działania?

Czytaj dalej POŃCZOCHA czy POP-FILTR

VoiceLive Play – kompaktowy multi-efekt dla wokalistów

Pewien czas temu wpadł mi w ręce multi-efekt VoceLive Play firmy TC Helicon. Leżał tak u mnie kilka tygodni, aż wreszcie kolega upomniał się o niego i miałem tylko kilka dni, żeby go przetestować. Zdążyłem poznać fabryczne presety i wyrobić sobie zdanie o jakości brzmień, wygodzie użytkowania i solidności wykonania tego urządzenia. Żałuję, że nie starczyło mi już czasu, żeby pobawić się oprogramowaniem, ściągnąć nowe presety ze strony producenta i pobawić się edycją efektów.

Po kilku dniach eksperymentowania z tym efektem uważam, że VoiceLive Play może być interesującą propozycją dla wokalistów występujących zarobkowo na kameralnej scenie (grających niewielkie koncerty, imprezy okolicznościowe, wesela, czy występujących w barach). W tym artykule uzasadnię moją opinię.

Czytaj dalej VoiceLive Play – kompaktowy multi-efekt dla wokalistów

Interfejs audio – jak wybrać?

8 kwietnia 2014 roku zakończyło się wsparcie Microsoft dla systemu Windows XP. To dobry moment na wymianę systemu operacyjnego i komputera. Takiej zmianie często towarzyszy konieczność zakupu nowego interfejsu audio. Tak stało się w moim przypadku. Postanowiłem napisać kilka zdań na ten temat: czym kierowałem się przy wyborze interfejsu audio?

W gruncie rzeczy jest drugorzędną sprawą to, na jaki model ostatecznie się zdecydowałem. To w dużym stopniu zależało od moich indywidualnych uwarunkowań. Moim zdaniem ważne jest natomiast to, w jaki sposób dokonałem wyboru. A więc zaczynamy!

Czytaj dalej Interfejs audio – jak wybrać?

MIDI Shape Shifter – darmowa wtyczka do manipulacji danymi MIDI o potężnych możliwościach

MIDI Shape Shifter to niezwykle przydatne, darmowe narzędzie, które znalazłem szukając bezpłatnego odpowiednika komercyjnej wtyczki MidiShaper do manipulacji danymi MIDI. Wtyczka umożliwia bardzo swobodną manipulację danymi MIDI. Przykładowe jej zastosowania, to:

  • transpozycja,
  • swobodne edytowanie krzywej kompresji głośności,
  • Side Chain Compression na kanale MIDI wyzwalane zdarzeniami na innym kanale MIDI.

MIDI Shape Shifter

Od dziś dostępna jest w języku polskim pełna Dokumentacja „MIDI Shape Shifter”. Zadałem sobie trud przetłumaczenia (i poprawienia) oryginalnej dokumentacji dostępnej na stronie tego projektu. Mam nadzieję, że moja praca z pożytkiem przysłuży się jak największej liczbie muzyków w Polsce.

Czytaj dalej MIDI Shape Shifter – darmowa wtyczka do manipulacji danymi MIDI o potężnych możliwościach

Reverb – efekty pogłosowe i ich znaczenie w miksie

Kumpel, z którym razem nagrywamy muzykę, napisał do mnie ostatnio taki SMS: „Ej te nasze kawałki są takie płaskie. Każde g#wno, którego słuchasz, brzmi okrągło. A nasze brzmią płasko. To kwestia czego? One widać, że powstały w studiu żadnym. Ten numer jest świetny, ale jakby mnie takim mięsistym bitem otoczył, byłby super bardziej”.

Nic dodać, nic ująć. Zacząłem zastanawiać się o co tu chodzi, jaka jest przyczyna „płaskiego” i „surowego” brzmienia naszych miksów? Przecież wkładam dużo pracy w całą tę celebrę: umieszczenie brzmień w odpowiednich pasmach częstotliwości, bramkowanie szumów, kompresję i przemyślane rozmieszczenie instrumentów w panoramie stereo. Użyłem też w najnowszym powstającym miksie co nieco efektów Reverb i Delay. O co więc chodzi?! Po powtórnej analizie i porównaniu mojego miksu z kilkoma studyjnymi nagraniami doszedłem do wniosku, że moim miksom brak jest głębi przestrzeni. Wniosek z tego, że nie odrobiłem należycie pracy domowej z efektami Reverb. Zacząłem czytać o pogłosach i ta lektura uświadomiła mi, jak dużą rolę odgrywają efekty Reverb w nagraniu.

Pogłos sprężynowy (Wikipedia)

Uporządkowałem moją wiedzę na temat pogłosów, dostrzegłem ograniczenia wtyczek, których używałem do tej pory i zrozumiałem konieczność wykonania jeszcze dużej pracy nad umiejętnym stosowaniem pogłosów w moich miksach. Znalazłem też dwie darmowe wtyczki Reverb (linki zamieszczam w artykule), które już po pierwszych próbach radykalnie poprawiły brzmienie mojego miksu.

Czytaj dalej Reverb – efekty pogłosowe i ich znaczenie w miksie

Słownik MIDI

No to poszalałem: udostępniam na moim blogu „SŁOWNIK MIDI” (kliknij w ten link, żeby przejść do słownika). W słowniku znajdziecie wyjaśnienia w jęz. polskim popularnych anglojęzycznych terminów i pojęć związanych z protokołem MIDI, a także należących do domeny Audio.

W głównym MENU na moim blogu dodałem skrót do słownika MIDI. Będzie można szybko do niego trafić.

Oryginalne źródło słownika w jęz. angielskim znajduje się na stronie MIDI Manufacturers Association. W chwili publikacji oba słowniki (oryginalny i mój) prezentują praktycznie identyczną listę haseł i ich wyjaśnień.

Jak dobrze nagrać wokal

Długo wahałem się, czy pisać na temat, który wielokrotnie przewałkowano już w różnych pismach i poradnikach dla muzyków. Pomyślałem jednak, że przecież sam znam kilka osób, które choć amatorsko, to z dużym zaangażowaniem zajmują się muzyką. Pomimo swojego zapału do zabawy w dźwięki, w nagraniach rejestrują jednak wokale, których… nie da się słuchać z powodu banalnych, oczywistych, technicznych błędów popełnionych przy ich nagrywaniu.

Zadumałem się nad tą myślą i doszedłem do wniosku, że skoro tak, to znaczy, że o prostych i z pozoru oczywistych rzeczach też warto pisać. Dlatego powstał ów artykuł, w którym przedstawiam cztery zasady, których przestrzegam przy rejestrowaniu wokalu. Może komuś ta wiedza się przyda.

Mikrofon SHURE BETA 58A z pop-filtrem domowej roboty, tzw. „pończoszką”. Użycie pończoszki to zdecydowanie mniejsze zło, niż nagrywanie wokalu gołym mikrofonem. Oczywiście jeśli możesz, lepiej wydaj 150 – 300 zł na pop-filtr z prawdziwego zdarzenia, który – w przeciwieństwie do „pończoszki” – zauważalnie mniej stłumi naturalne brzmienie głosu. Jeśli jednak nie masz kasy na taki zakup, zrób „pończoszkę”.

Czytaj dalej Jak dobrze nagrać wokal