Studiologic Numa Stage – elektryczne piano koncertowe dobrego producenta

Kilka dni temu odwiedziłem sklep muzyczny, żeby odebrać efekt wokalny TC-Helicon Mic Mechanic. Mieli wtedy akurat wystawiony instrument nieznanej mi firmy. Poprosiłem, żeby podpięli słuchawki, bo moją uwagę od razu przyciągnęła elegancka, biała obudowa klawiatury Studiologic Numa Stage.

Planowałem krótką wizytę w sklepie, a niespodziewanie spędziłem tam ponad godzinę. Nie mogłem oderwać się od tej klawiatury. Dowiedziałem się, że jej producentem jest włoska firma Fatar, działająca od ponad 50 lat. Do tej pory ten producent kojarzył mi się z bardzo dobrymi sterownikami MIDI. Jeden znajomy klawiszowiec, pracujący zawodowo na scenie, od wielu lat ma pełnowymiarową klawiaturę (88 klawiszy) tego producenta. Okazało się, o czym nie miałem bladego pojęcia, że klawiatury Fatar od lat są wykorzystywane w elektrycznych pianinach firmy Nord.

Czytaj dalej Studiologic Numa Stage – elektryczne piano koncertowe dobrego producenta

Efekt dla wokalistki – dobre brzmienie, łatwa obsługa, sexy obudowa ;)

Tytułem dzisiejszego artykułu być może narażam się wyznawcom równouprawnienia płci. Sądzę, że mam jednak rację: efekt TC-Helicon Mic Mechanic został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o paniach. To bardzo dobra opcja do rozważenia dla wokalistki.

Zdjęcie na stronie TC-Helicon przedstawia piosenkarkę (nie piosenkarza) na scenie. Zupełnie bez związku? Przypadek? Niekoniecznie. O kobiecym charakterze efektu TC-Helicon Mic Mechanic świadczy szereg cech tego produktu.

Czytaj dalej Efekt dla wokalistki – dobre brzmienie, łatwa obsługa, sexy obudowa ;)

Bębny i bas robią kolosalną różnicę w brzmieniu numeru

Dziś będzie krótko i na temat. Tę prostą prawdę, że bębny i bas robią kolosalną różnicę w brzmieniu numeru wyjawił mi jeden ze speców w branży muzycznej, który na moją prośbę posłuchał numeru <Tego Jego>. Wcieliłem powyższą naukę w życie i chciałbym zaprezentować Wam porównanie brzmienia utowru w wersji „przed” i „po” :)

Czytaj dalej Bębny i bas robią kolosalną różnicę w brzmieniu numeru

Wirtualne mikrofony i preampy studyjne – VMS Slate Digital

Kultowe syntezatory, słynne piece gitarowe, realistyczne pogłosy, kompresory, excitery, co Państwo sobie życzą – wszystko dostępne w postaci programowych wtyczek. Przywykliśmy już do wirtualizacji różnego rodzaju urządzeń w studiu muzycznym i nie robi to na nikim większego wrażenia. Wreszcie przyszedł czas na kolejny, istotny element studia nagraniowego – MIKROFON.

Virtual Microphone System firmy Slate Digital to nic innego, jak kompletny zestaw narzędzi do wirtualnego zamodelowania brzmień popularnych mikrofonów studyjnych i preampów. Rozwiązanie to zostało zaprezentowane już rok temu, na ubiegłorocznych targach NAMM 2014, jednak fakt istnienia tego pomysłu dotarł do mojej świadomości dokładnie z rocznym opóźnieniem. Cała koncepcja wydała mi się równie zaskakująca w pierwszej chwili, co oczywista po krótkim namyśle. Rzecz to na tyle nowa i tak zafascynował mnie fakt jej istnienia, że postanowiłem o tym napisać.

Czytaj dalej Wirtualne mikrofony i preampy studyjne – VMS Slate Digital

Polskie czasopisma muzyczne – ceny rocznej prenumeraty

Skończył się 2014 rok, a razem z nim powygasały moje prenumeraty czasopism. W branży IT, w której pracuję, wszystko jest zrobione albo z prądu (e-…coś tam) albo wirtualne (v-…coś tam), czyli niby jest ale trochę na niby i nie można tego wymiętosić w rękach. Pewnie dlatego właśnie odczuwam wielką sympatię do papierowych wersji czasopism. Nie wieszają się, nie lagują i nigdy nie kończy im się prąd. Same zalety.

Czas podjąć decyzję czy i które czasopisma muzyczne zaprenumerować ponownie na kolejny rok. Z perspektywy moich zainteresowań i przyzwyczajeń, niepodzielnie króluje moja ulubiona pozycja wydawnictwa AVT: „Estrada i Studio„. Wygląda na to, że pod względem liczebności pozycji prasowych dla muzyków, w Polsce rządzi właśnie wydawnictwo AVT. Pomyślałem, że skoro już wziąłem się za temat moich prenumerat, to przy okazji zrobię zestawienie (uwiellllbiam robić zestawienia! :P), w którym będę miał wszystkie polskojęzyczne magazyny muzyczne. Zestawienie uwzględnia też koszt rocznej prenumeraty każdego z nich. Ot, taki krótki rzut oka na branżę prasową w Polsce pod hasłem „muzyka”.

Czytaj dalej Polskie czasopisma muzyczne – ceny rocznej prenumeraty

Programy perkusyjne za 500-1000 zł

Z okazji nowego roku zrobiłem sobie prezent w postaci nowego oprogramowania perkusyjnego. Mój Roland Fantom X8 ma wprawdzie bardzo eleganckie brzmienia perkusyjne, jednak brzmienia jego zestawów perkusyjnych są bez porównania mniej naturalne w porównaniu z tym, co potrafią współczesne pakiety oprogramowania, nawet te o wartości kilkuset złotych.

Przy pomocy wujka Google przeczesałem sieć. Interesowały mnie programy perkusyjne w cenie pomiędzy 500-1000 zł. Taki sobie założyłem budżet, chcąc wyważyć mój wybór gdzieś pomiędzy najskromniejszymi pakietami, które można kupić znacznie taniej, a wypasionymi, wszechstronnymi kombajnami z najwyższej półki, przydatnymi do realizacji wszechstronnych i profesjonalnych  projektów.

Czytaj dalej Programy perkusyjne za 500-1000 zł

Grające schody

Znamy różne pomysły na nietypowe sterowniki syntezatorów, jednak ten pomysł wydał mi się szczególnie urokliwy. Dlatego postanowiłem podzielić się moim odkryciem. Są nim grające schody!

Patent prosty i z technicznego punktu nie wnosi nic nowego do wiedzy ludzkości. Ale to dobry pomysł na chwilowe ożywienie nudnych przestrzeni publicznych. No i fajny trick na przyciągnięcie uwagi znudzonych klientów. Fachowo określa się to pojęciem reklamy ambientowej (marketingu ambientowego). To jest taka mała podpowiedź dla szefów centrów handlowych przed zbliżającymi się żniwami świątecznymi ;)

Czytaj dalej Grające schody

POŃCZOCHA czy POP-FILTR

W artykule „Jak dobrze nagrać wokal” zaprezentowałem mój pop-filtr domowej roboty wykonany z drutu i pończochy. Jakiś czas temu zacząłem jednak przyglądać się w sklepach fabrycznie wykonanym pop-filtrom. Rozmawiałem ze sprzedawcami. Interesowało mnie szczególnie to, w jakim stopniu cena pop-filtra przełoży się na efekt jego działania.

Czy wystarczy wydać kilkadziesiąt złotych na tani pop-filtr, czy warto wyłożyć kilkaset? Jaki wpływ będzie to miało na polepszenie jakości moich nagrań? Nigdzie nie dostałem jednoznacznej odpowiedzi. Czyżby kilkukrotna różnica w cenie poszczególnych modeli wynikała tylko z jakości wykonania (trwałości) i z pozycji danego producenta, a nie miała większego wpływu na skuteczność działania?

Czytaj dalej POŃCZOCHA czy POP-FILTR

VoiceLive Play – kompaktowy multi-efekt dla wokalistów

Pewien czas temu wpadł mi w ręce multi-efekt VoceLive Play firmy TC Helicon. Leżał tak u mnie kilka tygodni, aż wreszcie kolega upomniał się o niego i miałem tylko kilka dni, żeby go przetestować. Zdążyłem poznać fabryczne presety i wyrobić sobie zdanie o jakości brzmień, wygodzie użytkowania i solidności wykonania tego urządzenia. Żałuję, że nie starczyło mi już czasu, żeby pobawić się oprogramowaniem, ściągnąć nowe presety ze strony producenta i pobawić się edycją efektów.

Po kilku dniach eksperymentowania z tym efektem uważam, że VoiceLive Play może być interesującą propozycją dla wokalistów występujących zarobkowo na kameralnej scenie (grających niewielkie koncerty, imprezy okolicznościowe, wesela, czy występujących w barach). W tym artykule uzasadnię moją opinię.

Czytaj dalej VoiceLive Play – kompaktowy multi-efekt dla wokalistów

Interfejs audio – jak wybrać?

8 kwietnia 2014 roku zakończyło się wsparcie Microsoft dla systemu Windows XP. To dobry moment na wymianę systemu operacyjnego i komputera. Takiej zmianie często towarzyszy konieczność zakupu nowego interfejsu audio. Tak stało się w moim przypadku. Postanowiłem napisać kilka zdań na ten temat: czym kierowałem się przy wyborze interfejsu audio?

W gruncie rzeczy jest drugorzędną sprawą to, na jaki model ostatecznie się zdecydowałem. To w dużym stopniu zależało od moich indywidualnych uwarunkowań. Moim zdaniem ważne jest natomiast to, w jaki sposób dokonałem wyboru. A więc zaczynamy!

Czytaj dalej Interfejs audio – jak wybrać?