Novation Ultranova – syntezator i interfejs audio w jednym

Novation Ultranova to syntezator i interfejs audio w jednym. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jakie wywarł na mnie ten instrument pożyczony od kumpla na kilkudniowe testy. Znajdziemy w nim cały przekrój genialnych elektronicznych barw, począwszy od klasyki brzmień lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ub. stulecia, a skończywszy na mięsistych i drapieżnych brzmieniach spotykanych we współczesnej muzyce elektronicznej, techno, DnB, czy hardcore electro.

Novation Ultranova

Dostałem instrument w oryginalnym, jasnoniebieskim futerale, który wyglądem przypomina niewielką sportową torbę na ramię. Wygodnie się go nosi, a komuś niewtajemniczonemu przez myśl nie przejdzie, że w torbie znajduje się sprzęt audio zdolny generować potężne, profesjonalne brzmienia.

Pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę po wyjęciu instrumentu z futerału, było to, jak niewiarygodnie jest lekki! Pojawiła się przelotna wątpliwość, czy trzymam w rękach  zabawkę, czy profesjonalny sprzęt muzyczny. Wyzbyłem się wszelkich wątpliwości, kiedy usłyszałem pierwsze dźwięki. Novation Ultranova brzmi potężnie!


Na co dzień gram na stacji muzycznej Roland Fantom X8, która pod względem brzmień jest sprzętem najwyższej klasy. Jadnak zaletą Ultranova jest duża łatwość manipulowania brzmieniami na żywo. Mamy tu do czynienia z instrumentem, który w naturalny sposób wyzwala w człowieku ekspresję. Praca z tym instrumentem przypomina malowanie dźwiękiem. Rzeczą drugorzędną staje się technika gry na instrumencie klawiszowym. Tutaj potęgą jest arpeggiator, mocne, syntetyczne dźwięki, no i przede wszystkim pokrętła filtrów oraz innych parametrów dźwięku, przy pomocy których można masakrować każdą z fabrycznych barw na tysiące sposóbów.

Synteza dźwięku odbywa się w oparciu o 3 oscylatory, 2 modulatory i 5 efektów. Biorąc pod uwagę ilość kombinacji, w jakich da się sprzęgać pomiędzy sobą te elementy, ilość fabrycznych przebiegów modulacji, które można im zaaplikować oraz bogactwo dostępnych efektów, to liczba możliych do uzyskania kombinacji brzmień jest nie do ogarnięcia wyobraźnią.

Dużo radości i zabawnych efektów dostarcza wbudowany vocoder, przy pomocy którego od ręki można nagrać chórki rodem z Kraftwerk, czy Electric Light Orchestra. Vocoder spodobał się szczególnie moim dzieciom: po pierwsze z powodu brzmień, jakie można z niego wycisnąć, po drugie z powodu jego dziecinnie prostej obsługi. Nie powiem, ja też dobrze się bawiłem :)

Nie wolno zapomnieć, że Ultranova to również interfejs audio. Do instrumentu można podłączyć dwa zewnętrzne źródła dźwięku, np. gitarę i mikrofon. Można też wyprowadzić z niego sygnał stereo na zewnętrzny wzmacniacz oraz dodatkowo na drugą parę wyjść stereo. Jeżeli komuś marzy się przenośne studio muzyczne, to nie przychodzi mi do głowy nic prostszego, niż zestaw: notebook + Ultranova. Mając w ręku ten niewielki, przenośny bagaż, możemy wybrać się w dowolne miejsce z całym naszym warsztatem muzycznym pod ręką. Jest to świetne rozwiązanie zarówno na koncert, jak i dla kogoś, kto podróżuje i nie lubi rozstawać się ze swoim studiem MIDI.

Osoby spragnione obszernego opisu tego syntezatora odsyłam na stronę miesięcznika
Estrada i Studio – testy sprzętu studyjnego: Novation Ultranova, gdzie znalazłem artykuł poświęcony temu wspaniałemu instrumentowi.

Na koniec wrzucam dwa pliki mp3, w których możecie posłuchać kilku przykładowych brzmień. Instrument ma fabrycznie 384 barwy, które stanowią świetny punkt do rozpoczęcia zabawy w… twórcze zmasakrowania każdego z nich ;)

Na sam koniec krótki filmik, który daje wyobrażenie w jaki sposób odbywa się zabawa z Novation Ultranova:


Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.